Kościół rzymskokatolicki w Głobikowej
pw. Matki Bożej Królowej Polski

kliknij, aby przejść do publikacji kliknij, aby przejść do publikacji kliknij, aby przejść do publikacji kliknij, aby przejść do publikacji kliknij, aby przejść do publikacji kliknij, aby przejść do publikacji
zobacz zdjęcia z uroczystości poświęcenia kaplicy kościelnej w Głobikowej z roku 1980

Pod opiekę królowej Polski

Poniższy tekst to wywiad z księdzem proboszczem Tadeuszem Boryczko przeprowadzony przez redaktorkę prasy katolickiej Bernadettę Nicoś w roku 2001.

fot. G. Wadas fot. G. Wadas
Frontal kaplicy kościelnej w Głobikowej i widok wnętrza z ołtarzem.

Głobikowa to niewielka górzysta miejscowość należąca do parafii Gumniska koło Dębicy. Obecnie posiada już, od 1980 r. osobny kościół pw. Matki Bożej Królowej Polski. O tym, jak wyglądało życie religijne parafian, przed wybudowaniem tutaj kościoła, a jak wygląda teraz, rozmawiam z proboszczem parafii ks. Tadeuszem Boryczko.

- Gdzie odbywały się lekcje religii, po wycofaniu ich z programów szkolnych? Zaproszenie na uroczystość poświęcenia kaplicy, fot. arch. szk.

- Na przełomie lat 50. i 60. lekcje religii trzeba było organizować w punktach katechetycznych. Pierwszym takim punktem w Głobikowej było pomieszczenie, które później wymówiono, aby założyć sklep. Dlatego też naukę religii przenieśliśmy do domu prywatnego u Józefa Mala na Głobikowej w przysiółku Zalesie. Do sali katechetycznej, którą był pokój, wchodziło się przez kuchnię gospodarza. Po dwóch latach przenieśliśmy się do Jana Barszcza, gdzie do punktu katechetycznego - pomieszczenia ok. 15 m2, wchodziliśmy już przez sień. Nie było wówczas w całej Głobikowej domu, gdzie można by było wymarzyć sobie lepsze warunki.

- A gdzie odprawiano Msze św.?

- Postanowiliśmy na działce Jana Barszcza wybudować dom gospodarczy. Ten budynek musiał służyć nie tylko jako punkt katechetyczny, ale i pomieszczenie, w którym miała być odprawiana Msza św. dla ludzi chorych i starych. Aby przyzwyczaić władze do takiego użytkowania budynku, z polecenia bpa Jerzego Ablewicza, ksiądz odprawiał Msze św. niesystematycznie przy kapliczkach przydrożnych, a nawet pod drzewem lipowym. Natomiast w 1977 r. ks. bp J. Gucwa poświęcił budynek gospodarczy zamieniony na kaplicę. Budynek ten był względnie duży, ale kiedy zaczęto go użytkować jako kaplicę, zaczęły spływać kary obciążające gospodynię, bo przecież na jej działce stała kaplica. Trwało to przez dłuższy czas, aż Bronisława Barszcz (matka siedmiorga dzieci) została postawiona przed sąd, za pozwolenie na nielegalne użytkowanie domu gospodarczego na kaplicę. Sąd nałożył grzywnę i skazał ją na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Później kary te dosięgały księdza i parafię. Domagano się rozbiórki tego domu. 1 XII 1977 r. ówczesny wojewoda tarnowski Sokołowski wydał pozwolenie na budowę kaplicy.


- Jak przebiegały prace przy budowie kaplicy?

- Działka była terenem prywatnym, który zamieniono na działkę w Gumniskach. Roboty wykopu piwnic rozpoczęliśmy 20 czerwca 1978 r. Okazało się, że na głębokości 1 m natrafiano na podłoże skaliste. Po kilkoro ludzi dziennie brało wykopy pod piwnicę i fundamenty przez dwa tygodnie. Kiedy zaczęto zalewać betonem, nastąpiły tak gwałtowne deszcze, że ziemia zaczęła się rwać. W tych dniach krytycznych wioska była podzielona na dwie grupy robocze po ok. 50 ludzi dziennie. Ludzie byli załamani. Tyle okuli się w kamieniu, a ziemia te prace niweczy. Na duchu podniosła ich wizyta na budowie ks. bp. Ablewicza, który mimo fatalnej pogody zatrzymał się wśród ludzi pracujących, porozmawiał z nimi, dał pamiątkowy obrazek, pobłogosławił. Pracowali sami parafianie. Niektórzy z sąsiednich wiosek złożyli trochę drzewa i ofiary pieniężne. Na wiosnę w 1980 r. podjęto budowę przyspieszając prace z powodu wyznaczonego terminu poświęcenia. Trzeba było dokończyć pokrycie dachu, wykonać okna, położyć instalację elektryczną. Parafianie dawali z siebie bardzo dużo.

fot. arch. szk.
Składanie ofiar wotywnych przez mieszkańców podczas poświęcenia kościoła.
Z prawej strony stoi ks. proboszcz Tadeusz Boryczko.

- Kiedy został poświęcony nowy kościół?

- 21 września 1980 r. po poświeceniu ks. bp Jerzy Ablewicz, zafascynowany budową, obiecał mieszkańcom Głobikowej, że za trud i wysiłek ufunduje im kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Nie tylko ufundował - zamawiając obraz, ale obraz ten, w następnym roku poświęcił w uroczystość MB Królowej Polski - 3 maja, celebrując Mszę św. odpustową i udzielając młodzieży parafii Gumniska sakramentu bierzmowania. W kościele dojazdowym rozpoczęło się normalne duszpasterstwo. W każdą niedzielę i święta odprawiane są dwie Msze św. i w pierwsze piątki miesiąca. Katechizacja dzieci odbywała się w sali umieszczonej w podziemiach kościoła, aż do czasu, kiedy lekcje religii przywrócono w szkole. Uroczystości odpustowe, 3 maja ściągają wielkie rzesze ludzi, nie tylko z najbliższych wiosek.

fot. G. Wadas
Obraz Matki Bożej Królowej Polski w kościele w Głobikowej.

- Dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że Matka Boża Królowa Polski będzie nadal otaczała parafię swą opieką.


Niedzielne nabożeństwa rozpoczynają się o godzinach: 8.45 i 11.45
Obecnie - od 34 lat - funkcję kościelnego i organisty w kościele w Głobikowej pełni pan Józef Gawlik, mieszkniec Głobikowej.

do góry strony